Rezygnacja papieża i wielka zapaść finansowa?

We wtorek, 12 lutego 2013, papież Benedykt XVI zaszokował świat i jego kongregacje wiadomością o rezygnacji z papiestwa, co jest zupełnie bez precedensu w nowożytnej historii. Ostatnim papieżem, który zrezygnował był Grzegorz XII, a zrobił to tylko w celu rozwiązania dylematu przywództwa w kościele w lipcu 1415 roku. To było 600 lat temu, od tego czasu to nigdy nie miało miejsca. Każdy papież w okresie tych 600 lat umierał w ramionach i na łożu kościoła.

Ale nie ten papież. Niezależnie od tego, w co i jak mocno wierzysz, to trudno pojąć, w jaki sposób, w ramach katolicyzmu, można uzasadniać odrzucenie papiestwa teologicznie lub praktycznie. Pomimo wyjątkowej opieki medycznej i luksusu, mimo obowiązku pozostania sługą Bożym i spełnienia jego woli jako papież, on odrzuca swoją rolę w stosunku do Boga i odchodzi.

Kiedy dzieje się coś niezwykłego, należy szukać nadzwyczajnych okoliczności. Myślę, że mogę wytłumaczyć tę nagłą rezygnację, jeśli czytelnik jest gotowy podążać na pozór niewidzialnym szlakiem połączeń ogniw w łańcuchu, który łączy pięciu mężczyzn. To nie jest koniecznie łańcuch pięciu spiskowców, ale może pokazać związek między naszą polityką, naszymi guru finansowymi i naszymi przywódcami religijnymi.

Po pierwsze, Barack Obama. Prezydent jest nastawiony na kontynuowanie akumulacji długu publicznego, aż do jego ostatecznego limitu. Dąży on do wyeliminowania limitu zadłużenia, wzywa do zmiany przychodów, podczas gdy rząd wyrzuca biliony gotówki w błoto, na nierealne projekty oraz machloje finansowe z Wall Street. Każdy jego ruch sprawia, że parabola krzywej zwiększa zadłużenie. Dlaczego?

Istnieją trzy opinie. Po pierwsze, możliwe jest, że wierzy, iż wzrost wydatków jest sposobem na zaoszczędzenie gospodarki, być może jego doradcy powiedzieli mu, że depresyjne siły rynku mogą być równoważone przez inflacyjną politykę pieniężną, inaczej gospodarka się załamie. Drugą możliwością jest, że on wie, że upadek jest nieunikniony i kupuje czas, albo dla szlachetnych pobudek (oszczędzając Amerykanom bólu oraz dodaje nadziei, że w ostatniej chwili pojawi się rozwiązanie) lub sprzedajnych (sprzedawanie fikcji wydając miliardy, nadużywając dolara jako statusu rezerw światowych, w celu zapewnienia sobie korzyści politycznych i nagradzając kumpli). Trzecia opinia jest bardziej złowieszcza. Czyżby Obama kumulując dług chce spowodować upadek? Kto mógłby na tym skorzystać? A co by się stało potem? Trudno jest wierzyć, że byłaby taka opcja. W jaki sposób człowiek, mógłby spoglądać na siebie później w lustro?

http://www.nytimes.com/2013/02/08/opinion/krugman-kick-that-can.html

http://www.nytimes.com/2013/01/10/opinion/an-escape-hatch-for-the-debt-ceiling.html

Drugim człowiekiem jest Paul Volcker. Volcker jest byłym prezesem Rezerwy Federalnej USA. Zna niebezpieczeństwo inflacji pieniężnej, bo walczył z post-Nixon szokiem inflacyjnym lat 70-tych. Był doradcą Obamy w sprawie kryzysu finansowego aż do 21 stycznia 2011. W tym dniu, zrezygnował ze stanowiska, oddając go w ręce Jeffrey’a Immelt’a CEO z General Electric. Nad czym w ostatnich miesiącach pracuje Volcker? We wrześniu 2010 roku powstaje zwołana samozwańcza grupa w Grand Palais-Royal w Paryżu, znana jako “Palais-Royal Initiative”. Ci ludzie to byli bankierzy banków centralnych z całego świata, działających (tak przynajmniej twierdza) na “własną rękę”. Grupa została zmontowana przez Tommaso Padoa-Schioppa, włoskiego bankiera uważanego za “ojca euro” (jest on adorowany przez George’a Soros’a, który wydaje się również posiadać swoje Euro-rozwiązanie w ” Planie Padoa-Schioppa”). Co jest celem inicjatywy Palais-Royal? Stworzyć ramy dla następnej fazy polityki pieniężnej.

http://www.nytimes.com/2011/01/22/business/economy/22immelt.html

http://www.georgesoros.com/articles-essays/entry/how_to_save_the_euro

http://www.imf.org/external/pubs/ft/fandd/2011/03/camdessus.htm

W dniu 18 grudnia, tuż przed przedostatnim spotkaniem grupy, Tommaso Padoa-Schioppa umiera, tuż po, pojawia się trzeci mężczyzna w naszym szlaku. Nowy lider grupy Palais-Royal: Michel Camdessus, francuski ekonomista i były dyrektor zarządzający MFW. W tym czasie “Grupa” ogłasza swoje konkluzje. Sprawozdanie z inicjatywy Palais-Royal, zostaje wydane w styczniu 2011 roku (poprawione w miesiąc później) wzywa do stworzenia ponadnarodowej władzy bankowej, poza kontrolą jakiegokolwiek rządu, zarządzającej globalną walutą w postaci SDR, jednostką rozliczeniowa stworzoną w Bretton Woods w 1944 roku. Zasadniczo, starzy koledzy Camdessus’a z MFW (i Banku Rozrachunków Międzynarodowych) chcą przejąć międzynarodowe finanse. Nie możemy ich winić za chęci, prawda? Camdessus przedstawił ten dokument francuskiemu prezydentowi Sarkozy, sprawozdanie zostało również rozpowszechnione 5 października 2011 wśród dokumentów z G-20, ukazując się w streszczeniu w postaci dokumentu napisanego specjalnie dla G-20.

http://www.imsreform.org/reserve/docs.html

http://www.global-currencies.org/smi/gb/telechar/news/Rapport_Camdessus-integral.pdf

Można sobie wyobrazić, odpowiedź na temat tej pracy: “Te nowe bankowe przejęcie może działać, ale czy Monsieur Camdessus, ale jest to w porządku. Czy jest to moralne?” W tym momencie wkracza Watykan i poznajemy naszą czwartą osobę, kardynała Peter Turkson. Kardynał Turkson jest przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Sprawiedliwości i Pokoju. W dniu 23 października 2011 roku (w 18 dni po prezentacji G-20) Papieska Rada ds. Sprawiedliwości i Pokoju zaskakując wielu wyszła z propozycją potępiającą “bałwochwalstwo rynku” i wezwała do stworzenia ponadnarodowego organu bankowego identycznego z zaleceniami grupy Palais-Royal. Zbieg okoliczności? Nie, jeśli spojrzeć na listę doradców w Radzie. Tam wśród nazwisk jest Michel Camdessus.

http://www.reuters.com/article/2011/10/24/idUS264245887020111024

http://www.omearaferguson.com/in-house-news/expert-encourages-culture-of-global-solidarity-in-response-to-financial-crisis/

http://www.justpax.it/pcgp/eng/membri.html

I tak dochodzimy do ostatniego nazwiska na naszej liście, papieża Benedykta XVI. Dlaczego on ustąpił tak niespodziewanie?

www.google.com

Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie można znaleźć w człowieku, uważanym, za tego, który ma najlepsze szanse bycia naszym następnym papieżem: kardynał Peter Turkson. Według wypowiedzi własnego brata papieża, Benedykt XVI jest dręczony przez “Vatileaks”, skandalu z udziałem wycieku dokumentów wskazujących na Watykańskie prania pieniędzy i korupcję. To nie znaczy, że Benedykt XVI sam jest zamieszany, ale rezygnując chroni Kościół, przed groźbą publikacji jeszcze czegoś może więcej. Kto mógłby posiadać takie dokumenty? Finansiści, którzy są po drugiej stronie Watykańskich transakcji, naturalnie. To ci sami finansiści, którzy chcą nowego papieża przy sterach Kościoła: Peter Turkson, który jest gotów w pełni wyjść na pokład i gdy nadejdzie czas ogłosi, że programy MFW są moralne, jest nowym, postępowym i innym niż wszyscy, bynajmniej pochodzeniem, człowiek który będzie nakazywać posłuszeństwo 1,2 mld katolików.

Jeśli istnieje jakaś prawda w tych spekulacjach, bez względu czy wierzysz w Boga lub nie, każdy człowiek poczuje to samo: Boże pomóż nam biedakom.

http://www.cnbc.com/id/100450439

http://www.policymic.com/articles/25679/cardinal-peter-turkson-5-facts-about-the-potential-first-black-pope

http://www.huffingtonpost.com/2013/02/12/popes-brother-speaks-georg-ratzinger-vatileaks-scandal_n_2669964.html

http://www.businessinsider.com/pope-benedict-and-vatileaks-2013-2

Opracowane na podstawie http://richardgleaves.blogspot.com

Sławomir Kowalczyk (luty 2013)

 

Leave a Reply