Piekielne proroctwo

Współczesna nauka daje wspaniałe narzędzia do prognozowania optymizmu lub tragicznego w skutkach pesymizmu …

Nie jest dziełem przypadku ten artykuł, ta tematyka i ten dzień jego publikacji, bo nic i nigdy nie jest przypadkiem.

Wykres, który tu publikuje jest znany już od dawna fachowcom z branży inwestycyjnej. Przedstawia prostą zależność amerykańskiego indeksu giełdowego DJIA do ceny złota wyrażonej w dolarach. Ten prosty iloraz DG dwóch najważniejszych światowych danych, beznamiętnie ukazuje pewną cykliczność dziejów świata. Wojny światowe wybuchały w ściśle określonych uwarunkowaniach gospodarczych i politycznych, czyli przy wartościach DG około 3. Wartość ta oznacza, że indeks DJIA jest zaledwie trzykrotnie większy od ceny złota w tym samym okresie. Aby uzmysłowić powagę sytuacji wspomnę, że dziś indeks DJIA wynosi około 12000 a cena złota, około 1500 $ co daje wartość DG około 8. Ile, więc musi wynieść wartość DJIA i złota, aby uzyskać wartość 3?

Są trzy alternatywy:

1. Wartość DJIA maleje z 12000 punktów do, około 4000 czyli około trzykrotnie. Inwestorzy nazywają taki spadek KRACHEM. Poprzedni taki przypadek miał miejsce w latach 1928-1932 gdzie indeks spadł z wartości 300 do około 60 – ciu a więc pięciokrotnie. Akcje spółek w większości przypadków straciły około 80-95%. Stały się „śmieciowymi”.

2. Innym wariantem jest wzrost ceny złota z obecnych 1500 $ za uncję do około 4500 $. To oznacza więc trzykrotny wzrost jego wartości. W historycznych zmianach złota były już takie okresy, ale rozłożone w kilkunasto lub kilkuletnim okresie czasu.

3. Inną alternatywą jest jednoczesny spadek DJIA o np. 25% do wartości około 9000 punktów oraz wzrost ceny złota do wartości około 3000$. Daje to prognozowany współczynnik naszego wykresu około 3. Spadek DJIA o 25% to jest technicznie możliwy po zaistnieniu bardzo złych wydarzeń na świecie. Ostatnio takie „tąpnięcie” nastąpiło po pamiętnym ataku na WCT w Nowym Jorku i było swego rodzajem szokiem oraz ucieczką inwestorów z niepewnych akcji w pewniejszą lokatę, czyli złoto. Wszystko tak działa w gospodarce na zasadzie wahadła – gdzie, gdy jeden traci inny zyskuje. Taką zależność wykazuje również nasz wykres. Każdy spadek indeksu DG jest spowodowany zbliżającą się recesją gdzie wiele przedsiębiorstw traci rynki zbytu i albo bankrutuje albo trwa z minimalnymi zyskami tnąc bezpardonowo swe koszty, zwalniając część załogi lub obniżając pensje i produkcję.

Te trzy warianty uzmysławiają, że jakąkolwiek byśmy opcję nie przyjęli będzie ona tragiczna w skutkach dla naszych portfeli. Okres recesji, w który weszliśmy i który trwać będzie około kilkunastu lat może spowodować, że obudzą się demony lęku, które skierują człowieka do walki o … przetrwanie. To jedyny moment w tej cykliczności wykresu gdzie może wybuchnąć wojna światowa. Dlaczego więc zgodnie z prawem serii nie było III wojny światowej w cyklu recesyjnym lat 1974-1989? Z jedynego powodu. W tym okresie jeden z przeciwników światowych po prostu … rozsypał się! To, co zapoczątkował ruch Solidarności z Lechem Wałęsą na czele było jednym z najważniejszych elementów politycznych, które ROZŁADOWAŁY narastające napięcie między USA-ZSRR przez rozpad Układu Warszawskiego i RWPG. Natomiast elementem gospodarczym był skutek, jaki wywołała wojna izraelsko-arabska. Wojna lokalna dwóch małych państewek odbiła się potwornym echem na świecie poprzez podrożenie najważniejszego surowca – ropy naftowej. OPEC solidaryzując się z Arabia Saudyjską w proteście przeciw tej wojnie, podwyższył wielokrotnie cenę sprzedawanej ropy za 1 baryłkę. Ceny światowe wzrosły z około 15$ w 1973 roku do 45 $ w 1990 roku. Cena wzrosła, więc TRZYKROTNIE.

Historia lubi się, więc powtarzać a niektóre programy giełdowe oparte na sieciach neuronowych analizują i wyszukują takie podobne zachowania z przeszłości, aby prognozować przyszłość. Jeszcze bardziej wyrafinowane programy oparte na analizie fraktalnej wskazują konkretny czas i miejsce mającego nastąpić zwrotu. W erze tzw. komputerowych automatów inwestycyjnych jakakolwiek akcja polityczna lub gospodarcza może wywołać w dobie recesji lawinę światowej reakcji, zawieruchę, która będzie … ostatnia dla tej cywilizacji, ale nie końca świata.

Istnieją też zdarzenia wybitnie mające charakter hamujący i rozładowujący napięcia polityczne jak np. śmierć przywódcy ZSRR – Breżniewa w 1983 roku, gdy wybór nowych był wyjątkowo … pechowy, bo po Andropowie i Czernience dopiero Gorbaczow w 1988 zaistniał i zainicjował tzw. pierestrojkę.

Innym odstraszającym i hamulcowym argumentem była katastrofa w elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku, która skaziła znaczną część Europy. To powstrzymało zapędy jastrzębi Pentagonu oraz ZSRR i uświadomiło im jak potworne skutki może wyrządzić nawet najmniejszy wybuch jądrowy. Dla radioaktywnego opadu nie istnieją granice państw a wiatr roznosi tą śmierć tam gdzie chce, o czym osobiście się przekonałem w Polsce.

Podsumowując pragnę zwrócić uwagę, że w historii światowej było bardzo wiele wojen lokalnych. Wspomnę tylko wietnamską Amerykanów, afgańską Rosjan, Iracką, jugosłowiańską, kryzys kubański… Żadna z nich jednak nie była zapalnikiem do III wojny światowej, … bo nie mogła. Albo rozpoczynały się w „dobrym” okresie współczynnika DG albo nie miały korelacji z innymi czynnikami politycznymi czy gospodarczymi. W dniu dzisiejszym również ich nie ma, co nie oznacza, że nie mogą niespodziewanie się pojawić. Wchodzimy w okres gdzie jedna iskra może wywołać światową detonację. Czynniki gospodarcze już zaistniały. Rozlewająca się recesja światowa pogrąża w złych długach kolejne banki i państwa. Ludzie tracą powoli cierpliwość łatając finansowy koniec z końcem. Nastroje się pogarszają a zło, nieprawość, łamanie wszelkich granic moralnych rozlewa się wszędzie nie omijając nawet Kościoła. Wskaźniki nastroju spadają. To w takich okresach depresji wskaźnika DG rodził się faszyzm, ruchy nacjonalistyczne itp.

Wchodzimy w okres gdzie zwykły człowiek z upragnieniem szuka jakiegoś światła, wzorca, oparcia wobec tej czarnej zarazy polityczno-moralno-gospodarczej. To idealny moment na zaistnienie antychrysta, farbowanego lisa, który da złudną nadzieje, fałszywe światło czyniąc magie … To czas, kiedy może ziścić się niektórych sen o wspólnej walucie światowej, o wspólnym rządzie pod warunkiem, że przyjmie się „pieczęć” …. To może być bardzo zły czas. Lata 2012-2025 dadzą, więc odpowiedź – czy zmądrzeliśmy i wyciągnęliśmy wnioski z przeszłości czy nadal idziemy jak ślepy z głuchym. Pozostawiam te rozważania racjonalistom, którzy znajdą tysiące „złotych” pomysłów na … papierze. Ja w tym udziału nie wezmę, bo jak wspomniałem na wstępie nic nigdy nie dzieje się bez powodu i nie jest dziełem przypadku. Dziś jest dzień wyjątkowy gdzie muszą się spotkać trzy wydarzenia, zjednoczyć, aby dać światło do życia bez lęku wbrew jakimkolwiek racjonalnym prognozom. Aby to się mogło stać trzeba dzień dzisiejszy, czyli tajemnicę Niedzieli Palmowej zjednoczyć z tekstami książki C. S. Lewis „Listy starego diabła do młodego”, w której doskonale zobrazowane są cykle największej aktywności szatana, w których zbiera największe żniwo a to wszystko zwieńczyć słowami Pana Jezusa, że tylko roztropni wejdą do Królestwa Niebieskiego. Koan „bycia roztropnym jak węże” okazuje się nieustanną pomocą i wsparciem dla pragnących spokoju duszy. Te trzy elementy maja wyjątkową moc w dniu dzisiejszym, poprzedzającym Wielki Tydzień, które dadzą siły do spokojnego przejścia przez kolejną recesję i skuteczną obronę przed szatańskimi pułapkami w najbliższych kilkunastu latach. To trudne, ale nie ma innego wyjścia i wkrótce każdy czy tego chce czy nie o tym się przekona.

Autor: koan (marzec 2013)

www.eioba.p

 

Leave a Reply