Jak rezygnowali 
papieże

Trudno właściwie powiedzieć jednoznacznie, czy rezygnacja Benedykta XVI jest drugą 
czy trzecią w historii.

EAST NEWS/SIPA/GAŁĄZKA

Najbardziej znany jest przypadek papieża Celestyna V.
 Już sam jego wybór wzbudzał kontrowersje. John Norwich w „Niezwykłych historiach papieży” pisze: „Po śmierci papieża Mikołaja w kwietniu 1292 r. dwunastu żyjących kardynałów zebrało się na konklawe, niespiesznie obradowali przez 27 miesięcy, wybrali jednego z najmniej odpowiednich ludzi, jacy kiedykolwiek, choć krótko, zasiadali na tronie papieskim, Pietra del Morrone, 85-letniego chłopa, który przez 60 z górą lat żył w pustelni w Abruzji, a zapisał się jedynie tym, że kiedyś, pojawiwszy się na dworze Grzegorza X, powiesił swoje okrycie na promieniu słońca”. 
Brak dworskiego oraz intelektualnego obycia Celestyna nie podobał się wielu wpływowym osobistościom. Za architekta abdykacji papieża uznano kard. Gaetaniego, który miał potajemnie doprowadzić do jego pokoju…rurę, przez którą Gaetani udawał głos Boga i przestrzegał papieża przed ogniem piekielnym, grożącym mu, jeśli nie zrezygnuje z urzędu. „I to z pewnością Gaetani sporządził akt zrzeczenia się tiary – pisze Norwich – jaki 13 grudnia 1294 r. papież odczytał na zgromadzeniu kardynałów, po czym uroczyście zdjął papieskie szaty i włożył na siebie łachmany pustelnika”. 
Jego następca, czyli kard. Gaetani, który przybrał imię Bonifacego VIII, oświadczył, że natychmiast wraca do Rzymu i że jego poprzednik

Celestyn wraca razem z nim. „Łatwo zgadnąć, że eks-papież wpadł w przerażenie. Abdykował przecież po to, by wrócić do swojej pustelni. Jednak mając mnóstwo wiernych wyznawców, łatwo, choć mimo woli, mógł stać się ośrodkiem opozycji. A Bonifacy nie ryzykował. Celestynowi udało się jednak wymknąć i udać w góry. Bonifacy na wieść o tym wpadł w furię i natychmiast kazał ścigać go i aresztować”. W końcu go złapano i przyprowadzono przed oblicze następcy. Wtedy właśnie Celestyn podobno wypowiedział swoją słynną przepowiednię: Wszedłeś jak lis, bedziesz panował jak lew i zdechniesz jak pies. Bonifacy uwięził go w odległym zamku Fumone, gdzie zmarł. Okoliczności jego śmierci nie są jasne, prawdopodobnie nie zmarł śmiercią naturalną. W 1313 r. papież Klemens V ogłosił Celestyna świętym Kościoła.

O wiele bardziej skomplikowana wydaje się historia z abdykacją tzw. antypapieży podczas wielkiej schizmy zachodniej. Grzegorz XII natychmiast po swoim wyborze oświadczył, że gotów jest ustąpić, jeśli w tym samym czasie ustąpi Benedykt XIII, który rządził w Awinionie. W międzyczasie następcą Aleksandra V został Jan XXIII (tak, tak, XXIII). Sobór w Konstancji (1414–18) miał m.in. rozwiązać problem trzech papieży i zażądał ich abdykacji, aby wynieść na Stolicę Piotrową Marcina V. Jan XXIII wprawdzie ogłosił rezygnację, ale potem uznał ją za wymuszoną, a więc nieważną. Sobór nakazał mu stawić się w Konstancji. Uchwalił jego detronizację, a on sam ją w końcu uznał. Zdetronizowani zostali również pozostali antypapieże, oskarżani o herezje i schizmatyckie działania. Grzegorz XII abdykowal w końcu w 1418 roku.
 Kiedy w XX wieku papieżem został Jan XXIII, niektórzy mieli wątpliwość, czy powinien przybierać to imię, skoro taki papież już był. Tyle tylko, że „tamten” Jan XXIII, ze średniowiecza, jako antypapież nie istnieje na oficjalnej liście papieży, więc kontrowersje zniknęły.
 Papieżem, który zdaniem historyków Kościoła podobno rozważał rezygnację, był w XX wieku Paweł VI, przeżywający trudne chwile zwłaszcza po ogłoszeniu słynnej encykliki „Humanae vitae”. W końcu jednak do ogłoszenia rezygnacji nie doszło.

Źródła: Rudolf Fischer-Wollpert, Leksykon papieży; ks. Bolesław Kumor, Historia Kościoła; John Norwich, Niezwykłe 
historie papieży

Jacek Dziedzina
 (luty 2013), http://gosc.pl/

 

Leave a Reply