Bogactwo prysło w jednej chwili !!!

http://www.liveandlocalenc.com/

Przez prawie pół wieku Stany Zjednoczone i reszta świata doświadczyła niespotykanie galopującej i ciężkiej inflacji. Pewnym olśnieniem dla dużej liczby ekonomistów był fakt, że w tym właśnie pół wieku gospodarka świata funkcjonowała na bezprecedensowym standardzie papierowego pieniądza fiducjarnego (łac. fides- wiara) [1].

Czy jest to zwykły zbieg okoliczności. Nigdy pieniądze świata nie były tak daleko odcięte od swoich metalowych korzeni. W wieku standardu złota od końca wojen napoleońskich do Pierwszej wojny światowej, ceny ogólnie spadały z roku na rok, z wyjątkiem krótkich przerywników na czas wojny domowej oraz gorączki złota w USA. [2]

W czasie wojny, rządy centralne zaangażowane są w masowy rozwój podaży pieniądza do finansowania działań wojennych. W czasie pokoju, z drugiej strony, ekspansja monetarna było mała w porównaniu do wytwarzanych towarów i usług towarzyszących szybkiemu rozwojowi przemysłu i gospodarki. Ceny w związku z tym miały tendencje zazwyczaj spadkową. Ogromne wydatki na przygotowanie i finansowanie Pierwszej Wojny światowej zmuszały wszystkie walczące rządy odejść od standardu złota, [3] później, niechęć do powrotu do prawdziwego standardu złota doprowadziły do radykalnych zmian w polityce papierowych pieniędzy i kryzysu finansowego 1931/33.

Siła nabywcza US$ (Purchasing power):1774-2008, rok 1774=100 jako deflaktor określany jako indeks wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych (obecnie =3.63), Gold standard-standard złota, Fiat Currency-pieniądz fiducjalny, GDP-Produkt Krajowy Brutto, M2/M3-Podaż pieniądza (ilość pieniądza w obiegu), Public Debt- Dług publiczny. Rok 1914 (styczeń) powstanie Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, rok 1971 (sierpień) odejście całkowite od standardu złota przez USA.

W mojej opinii stwierdzenie, co zresztą nie powinno być tajemnicą, że od 1930 roku świat jest dręczony niezwykle wyjątkową i przewlekłą inflacją. Dolar jest amerykańską jednostki walutową, euro, funt szterling i inne podobne, równoważne jednostki walut krajowych, od 1933 roku, nie miały skutecznych ograniczeń emisji przez odpowiednie sobie podmioty bankowe. W efekcie, każde państwo, od 1933 roku, a zwłaszcza od końca kiedy złoto zostało definitywnie oddzielone od papierowych pieniędzy w 1971 roku przez administracje Nixona, miało nieograniczone prawo do tworzenia papierowej waluty, która została prawnym środkiem płatniczym w swoim obszarze geograficznym. Teraz, jeżeli jakakolwiek osoba lub którakolwiek organizacja uzyska prawo monopolu do tworzenia pieniędzy, ta osoba lub organizacja będzie miała tendencję do korzystania z tego prawa po uszy. Powód jest prosty: ten ktoś lub grupa uprawniona do produkcji pieniędzy praktycznie z powietrza będą miały tendencję do korzystania z tego prawa z dużym entuzjazmem, ponieważ przywilej ten jest bardzo opłacalny.

Istotą standardowego papierowego pieniądza jest to, że jednostka walutowa- dolar, funt, frank, euro lub cokolwiek, składa się z papierowych biletów, oznaczone jako “dolary”,”funt” i tak dalej, wytwarzanych przez banki centralne poszczególnych państw. [4]. Rząd (lub bank centralny) jest w stanie wytwarzać te bilety ad libitum (łac.- wg upodobania) i zasadniczo tanio. Koszt papieru i druku jest zawsze znikomy w porównaniu z nominałem drukowanej waluty. A jeśli dajmy na to z jakiegoś powodu, zważywszy, że koszt jest bez znaczenia, rząd zawsze może w prosty sposób zwiększyć nominał banknotowi!

US Consumer Price Index (CPI) jest miarą czasową poziomu cen towarów i usług konsumpcyjnych. 2011 Federal Reserve Bank of St. Louis. http://research.stlouisfed.org/fred2/series/CPIAUCSL?cid=9

Najczęstszą forma zwiększenia podaży pieniądza przez rząd to zwiększenie ilości pieniędzy poprzez ekspansję kredytową bez żadnych realnych oszczędności które mogłyby ją wspierać. Pieniądze te dają rządom możliwość zwiększa swoich wydatków ponad kwotę którą podatnicy są gotowi oddać państwu. W efekcie czego coraz więcej osób uzależnia się od wydatków rządowych (niektórzy dobrowolnie), czy jako urzędnicy służby cywilnej, kontrahentów rządu lub odbiorców państwowych emerytur, ubezpieczeń zdrowotnych, edukacji i służb bezpieczeństwa, itd.

Prędzej czy później zależność ludzi od łaski rządu osiągnie krytyczny poziom. Ludzie następnie będą widzieli ową politykę pieniężną i coraz większy wzrost podaży pieniądza jako sytuacje bardziej korzystną niż ogłoszenie przez rząd niewypłacalności za długi, który z kolei możne zniszczyć nadzieję uzyskania świadczeń od rządu w przyszłości. Innymi słowy, polityka inflacji, czy nawet hiperinflacji, będzie postrzegana jako polityka mniejszego zła. Z czasem, i tak ktoś za to musi zapłacić (w formie inflacji- wzrost podatków i cen lub cięcia programów, itd).

Jest rzeczą oczywistą, że z punktu widzenia rządu prawo do drukowania pieniędzy to monopolizacja uprawnień i władzy, którego zresztą tak zazdrośnie strzegą. Należy zauważyć, że rządy nigdy nie są tak gorliwe w tłumieniu przestępstw, z wyjątkiem, gdy przestępstwa te szkodzą bezpośrednio własnym źródłom dochodu, takich jak oszustwa podatkowe i fałszowanie pieniędzy.

Pozostawienie rządom i jego bankom centralnych prawa podaży pieniądza, oraz korzystanie z tego uprawnienia w sposób mądry i zgodnie z regułami, okazuje się być nie możliwy. Sytuacja przypomina przysłowiowego lisa, którego obdarza się zaufaniem i daje obowiązki opieki nad kurnikiem.

Historyczna wartość domu od 1890 do 2010 w USA Wykres pochodzi z The NewYork Times, zmodyfikowanej przez Steve Barry. http://www.ritholtz.com/blog/2010/07/updating-the-case-shiller-100-chart-forecast/

Tylko radykalne środki mogą rozwiązać ten problem…. w istocie problem władzy polega na wrodzonej i sielankowej skłonności do pompowania podaży pieniądza i kreowania inflacji.

Rynki finansowe zawdzięczają wiele swojemu sukcesowi i powodzeniu zwykłej iluzji. Wartości bezwzględne nie istnieją. Ceny są względne i zmienne. Tworzymy własne referencje. Przeliczanie dolara względem innych walut służy mniej więcej temu celowi. Do dzisiaj Stany Zjednoczone ogłupiają świat do szerokiej akceptacji standardu dolara po zerwaniu stosunków z realnym i namacalnym materiałem. Do roku 1971, banki zagraniczne wydając rachunek na kwotę 35 dolarów dla rządu USA otrzymywały uncję złota w zamian. Po 1971 z kolei, wykładając rachunek na kwotę 35 dolarów dla rządu USA, banki zagraniczne otrzymywały w zamian 35 dolarów w formie banknotów. To było mało sportowe zachowanie, ale za to było szczere w jednym aspekcie. Jak to określił w sposób wymowny i bezpośredni Sekretarz Skarbu John Connally “Dolary to nasza waluta, ale wasz problem”[5] To jest niesamowicie prawdziwe dzisiaj, jak i wtedy.

Każde pokolenie cierpi swoje szczególne fantazje. Tak było też sto lat temu. Wzrastała liczba sielankowych inwestorów i bankierów odpornych na skutki i konsekwencje wojny, rynki obligacji od Londynu do Wiednia, nie zareagowały na zamach, który sprowokował I Wojnę Światową. Trzy tygodnie później, latem 1914 roku, “premia strachu” na rynkach obligacji wyniosła w sumie jeden podstawy punkt. Następnie, w sposób błyskawiczny, europejskie rynki przestały funkcjonować. Charakterystyczną elementem odnotowania jest to, że ten paraliż niczym istotnym nie był spowodowany – wojna nie została zdeklarowana przez którąkolwiek ze stron, ludzkie umysły poddane zostały hiperwentylacji.

Historyk Niall Ferguson napisał pracę na temat ryzyka osadzonego w rządowych obligacjach między rokiem 1848 i 1914 [6]. Autor przedstawia w sposób wyczerpujący studium tygodniowych cen obligacji mocarstw europejskich (Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Austro-Węgry i Rosja) i na jej podstawie doszedł do zaskakującego wniosku- im bliżej Europy spychana była na krawędź wojny, tym mniej rynkom finansowym na tym zależało. Ferguson widzi dwa różne okresy: od roku 1848 do roku 1880, -rynki były niespokojne, obligacje zostawały sprzedawane z najmniejszym zapachem wojny. Z kolei lata 1880-1904, napięcia międzynarodowe malały w sposób bardzo wyraźny.

Jeden z komponentów podaży pieniądza w USA, agregat pieniężny M3, zawiera duże depozyty terminowe, instytucjonalny rynek pieniężny wzajemne salda funduszu, depozyty eurodollars i wszelkie umowy z przyrzeczeniem odkupu. M3 jest najlepszym opisem tego, jak szybko Fed tworzy nowy pieniądz i kredyt. 2011 Federal Reserve Bank of St. Louis. http://research.stlouisfed.org/fred2/series/M3NS?cid=28

Ostatecznie, ciąg wypadków wywołał lawinę. To nie tak, że był to jeden odosobniony przypadek, ale akumulacja serii kryzysów, które wstrząsnęły Europą w swoich ostatnich dziesięciu latach spokoju, 1904-1914. Każdy z tych kryzysów miał potencjał, by zapalić europejską wojnę, a każde kolejne de-stabilizacyjne wydarzenie w regionie, sprawiało, że następny incydent był bardziej niebezpieczny. Lata 1905-1906 był świadkiem pierwszego kryzysu marokańskiego, gdy niemiecki cesarza Wilhelm II lądował w Tangerze rzucając wyzwanie dla Francji. Rok 1908 przyniósł kryzys aneksji Bośni, gdzie Austria upokorzyła Rosję stawiając się w sytuacji odwetu. Potem przyszedł drugi kryzys marokański w roku 1911, wojna trypolitańska w latach 1911-1912 (wojna rzeczywiście wygrał Włochy, przed chwiejnym już Imperium Osmańskim) i wojna bałkańska 1912-1913. W 1914 roku, stało się kwestia bardziej których z kryzysów wreszcie postawi całą Europę w ogniu, niż to, czy pokój będzie trwać. To była prawda, mimo że, żaden z większych państw europejskich nie chciał wojny.

Ferguson omawia praktyczne powody, dla których rentowność obligacji spadła po roku 1880: powszechne wprowadzenie standardu złota, pogłębianie się rynków i płynności oraz wzrost lokalnych kas oszczędnościowych były ogólnym wymogiem, że depozyty były zabezpieczone rządowymi obligacjami. Standard złota, wyjaśnia autor, było postrzegany jako fiskalna moralność i zobowiązanie, ale złoto “było uzależnione regułą, regułą z klauzulą -”wyjście”, które mogło zostać zawieszone w przypadku dobrze zrozumiałym, element egzogenny, taki jak wojna”.

Żyjąc w latach 2000, widzimy, że nasi poważni inwestorzy i bankierzy przeżywają coś co można by nazwać jako niepowtarzalna chwila w całym wszechświecie. Przeżyli kryzys dolara, załamanie na giełdzie i głęboką recesje w latach 1973-1974, “Śmierć Akcjom” na okładce Business Week, 250 miliardów dolarów deficytu w budżecie federalnym USA w roku 1980, częste kryzysy finansowe i nadużycia w kreowaniu rożnego rodzaju instrumentów pochodnych w ostatnich dwudziestu latach (o wiele bardziej rozpowszechnione niż w latach 1950 i 1970), plus obecny 15 -trylionowy dług rządu federalnego USA oraz 50 bilionowy deficyt handlowy. Naszym inwestorom i bankierom nadal się powodzi, stopniowo nauczyli się zobojętnienia i nieodczuwania pogarszającej się ekonomii na świecie. Dorastali przyzwyczajeni do “akomodacji Greenspana i Bernanke” (czyli banki centralne pomagają wszystkim i naprawiają wszelkie finansowe upadki i kompromitacje), ryzykowne przygody funduszy hedgingowych, nie uznawanie zobowiązań długu przez emitentów obligacji, spekulacyjne tranzycje akcjami sięgające cenowo kosmosu, niespotykany boom mieszkaniowy, wydawałoby się, że ostrożność i rozwaga na czasie, ale…. trzymają głowę w dół, z wyłączonym kontaktem o nazwie ostrożność.

Nadwyżka lub deficyt federalny- USA (FYFSD). 2011 Federal Reserve Bank of St. Louis. http://research.stlouisfed.org/fred2/series/FYFSD

Narracja Fergusona w odliczaniu wojny jest wspaniałą chronologią jak szybko świat może się zmienić: To aż do 22 lipca 1914 – prawie trzy tygodnie po tym kiedy arcyksiążę Franciszek Ferdynand został zamordowany, w dniu 28 czerwca 1914 roku – że prawdopodobieństwo europejskiego kryzysu politycznego po raz pierwszy zostało wymienione jako potencjalne źródło niestabilności finansowej na stronach “Times” (Londyn)

Brytyjskie obligacje (zwane consols) z 2,5% wzrosły do 3,30% (dochodowość) w dniu 7 lipca do 3,31% 22 lipca -jeden podstawy punkt (traktowany jako wyznacznik strachu)….Napięcia wzrosło na giełdach, w dniu 27 lipca, kiedy giełdy w Wiedniu i Budapeszcie zamknęły wymianę. Zabójstwo z Sarajewa nadal mogłyby być interpretowane jako lokalna sprawa, ale obrót transakcji został spowolniony również na innych giełdach europejskich. Teraz (brytyjski) consols wzrósł do 3,45%. Giełda w St Petersburgu została zamknięta w dniu 29 lipca a następnie giełdy w Berlinie i Paryżu.

Całkowicie nieoczekiwany efekt domina ogarnął i Londyn. Rynek obligacji nie wydawał się nie rozumieć raptownego wyparowania pieniędzy: “…. The Economist” był szczególnie uderzony dużą różnica cen między “sprzedażą i kupnem wynoszącą jeden punkt procentowy, w porównaniu z historyczną średnią jednej ósmej 1 procenta… ”

29 lipca 1914 roku, londyńskie centrum finansowe było bliskie zamknięcia. Londyńskie banki rozliczeń finansowych praktycznie zaprzestały funkcjonować jeszcze przed końcem dnia. W dniu 30 lipca Bank Anglii podniósł stopę dyskontową od 3% do 5%. W dniu 31 lipca giełda papierów wartościowych została zamknięta a Bank Anglii podniósł stopę dyskontową od 5% do 8%.

Jak długo możemy ufać bankierom i ich inflacyjnemu procesowi podaży pieniądza? Brytyjskie i Kontynentalne organy finansowe wymyślały każde możliwe sprytne, arbitralne i konfiskacyjne triki, ale systematycznie interwencje banku centralnego w celu utrzymania cen obligacji pomagały tylko przez pewien czas. Pomoc rządowa mogła jedynie ukryć kryzys, który został zapoczątkowany na rynku obligacji, ale nie mogła go zapobiec.

Ferguson wyjaśnia: “Dla wszystkich posiadaczy brytyjskich consols, którzy mogli mieć uzasadnioną nadzieję, że ich rząd przywróci wartość ich inwestycji, gdy wojna się skończyła, wynik (szczególnie posiadacze obligacji państwowych Francji, Niemiec, Austrii i Rosji) były jeszcze gorsze niż najbardziej pesymistyczne przedwojenne przewidywania komentatorów. Fakt, że inwestorzy nie widzieli takiego scenariusza aż do ostatniego tygodnia lipca 1914 z pewnością mówi nam coś ważnego o początkach Pierwszej wojny światowej” Wymowne są słowa opublikowane w “The Economist”, “widmo wojny spadło na miasto 31 lipca- jak błyskawica”

Niezależnie od genezy Pierwszej wojny światowej ostatni tydzień lipca 1914 z pewnością mówi nam coś ważnego o bankierach i inwestowaniu dzisiaj.

Upadek waluty obecnie nie ma precedensu w żywej pamięci, inwestorzy również nie reagują. Podczas gdy rynki są spokojne, w chwili obecnej nie możemy zapominać, że charakter paniki lub jeszcze czegoś gorszego jest nagły. Może wybuchnąć szybko i przerosnąć nieprzygotowanych. Jeśli się to stanie, gwarancje polityków oraz uważane jak solidne jak skała obligacje rządowe mogą być zdyskredytowane bardzo poważnie.

A co my robimy,… nasze “poczucie bezpieczeństwa częściej wypływa z przyzwyczajenia niż z przekonania i z tego powodu często nic się nie zmienia, mimo, że zwrot w sytuacji jak się można by spodziewać sugeruje, alarm. Po upływie czasu, w którym dane wydarzenie się nie stało, jest logiką przyzwyczajenia, stale domniemanego jako powód, dlaczego zdarzenie nigdy nie powinno się zdarzyć, nawet gdy ten upływ czasu kreuje właściwe warunki, że wydarzenia stają się nieuchronne”~ Eliot George

Opracował: Sławomir Kowalczyk, (grudzień 2011)

Źródła:

Korzystałem. Fred Sheehan (2007). War of the Nerds. http://whiskeyandgunpowder.com/war-of-the-nerds/#hl-Fred%20Sheehan%20

[1]- http://pl.wikipedia.org/wiki/Pieni%C4%85dz_fiducjarny

[2-] Wyjątkiem był okres 1896/14, kiedy łagodna przewlekła inflacji (około 2 procent rocznie) nastąpiła na skutek niezwykłych odkryć złota na Alasce i w Południowej Afryce.

[3] Z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, które przystąpiły do wojny wiosną 1917 roku, dwa i pół roku po innych. Stany Zjednoczone również odeszły od standardu złota zakazując jednocześnie wywozu złota na czas wojny.

[4]- W dawnych czasach, bilety papierowe emitowane były przez Skarb rządu centralnego (np. “Continental” podczas wojny o niepodległość Ameryki, “Assignats” podczas rewolucji francuskiej, “Greenbacks” podczas wojny secesyjnej). Obecnie, w najbardziej złożonym systemie, bilety stanowiące “standardowy” pieniądz są wydawane przez rządowy bank centralny.

[5]-David R. Francis. Why the world frets over the dollar’s fall. The Christian Science Monitor. 2004. http://www.csmonitor.com/2004/1209/p17s01-cogn.html

[6]- Niall Ferguson. Political risk and the international bond market between the 1848 revolution and the outbreak of the First World War. The Economic History Review. pages 70–112, February 2006

 

Leave a Reply